Zawsze kombinuję z kwiatami żeby przetrwały jak najdłużej:) Pokazywałam już podobnie ułożone tulipany. Teraz czas na róże. Piękny wazon imitujący pogniecioną torebkę dostałam na urodziny. Rosenthall. Drugi, taki na nóżce to IKEA. Ślicznie wyglądały w nich róże dopóki nie zaczęły... padać... Wtedy przełożyłam je skracając dość znacznie do wysokich szklancyh wazonów z IKEA. Ścianki przytrzymują je znacząco. I jeszcze tydzień dłużej są cudne:)
piątek, 29 czerwca 2012
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Ogródek u Dziadków
Wiosną się zaczęło... Nakupowałam za 100 zł przeróżnych sadzonek, nasionek, krzewików... i takich tam. I kwiaty i owoce. W domu u Dziadków wynegocjowałam kawałek ziemi. Założyłam moim Dziewczynom kalosze, dałam grabki i ruszyłyśmy do pracy. Plan i analiza były niezbędne przy ustalaniu gdzie co wkładamy. Włożone wyglądało... jak ziemia. Ze znacznikami gdzie jaka roślina nam wyrośnie. Z niecierpliwością czekamy zatem pełni lata, żeby zobaczyć efekty naszej pracy... o czym oczywiście doniosę w aktualizacji tego posta:)
BYŁO:
JEST:
wtorek, 29 maja 2012
Biel i czerń, i wysoki połysk
Może trochę niepraktyczne, ale za to jakie efektowne:)
Wysoki połysk białych frontów i matowy, czarny blat. Każda wolna przestrzeń zaplanowana w najdrobniejszym szczególe... Zrobienie tego własnym sumptem... czyli samodzielny projekt, rozrysowanie, zwymiarowanie i zamówienie płyt w wytwórni oraz samodzielny montaż... pozwala na duże oszczędności:)
piątek, 25 maja 2012
Zabawy modeliną
Kupiłam modelinę. Pomyślałam jednak, że lepienie ludzików i innych figurek to trochę nudne zajęcie... Dokupiłam więc w mojej ukochanej pasmanterii Bocian w Galerii Mokotów odrobinę dodatkowego osprzętu... zapinki do broszek i ringi do pierścionków. Lepi się łatwo, utwardza w piekarniku szybciutko. I nie brudzi... No wyszło cudnie... Część z tych rzeczy będę na pewno nosić... do zobaczenia na moim drugim blogu Styl nie ma ceny
poniedziałek, 7 maja 2012
Tapety...must have...
No obłęd... Kiedyś to człowiek oprócz pomysłu musiał jeszcze na zakupy do Włoch lub Hiszpanii się wybrać... A dzisiaj... na szczęście:)... wystarczą sieciowe markety. Zobaczcie jak cudnie wyglądają te pokoiki:)
piątek, 27 kwietnia 2012
Przedpokój w paski...
Jest mój...uwielbiam go... jest bardziej królewski niż sama królowa angielska... Niepotrzebnie może zrobiony w niespodziance dla kogoś kto tego nigdy nie docenił :( Stanowi fragment przedpokoju prowadzącego do sypialni, czyli znajduje się w bardziej "prywatnej" części korytarza.
Tapetę dorwałam w Leroy Merlin. Niedroga. Obrazki powoli zbierane i oprawiane systematycznie. Obrazy z brzuchem są dziełem znajomej fotografki i Matki Natury:) Oprawione zostały w OBI.
Wieńczący dzieło górny pasek tapety to ucięty kawałek tej samej tapety, tylko ułożonej poprzecznie. Tą samą tapetę wykorzystałam w tle ślicznej, małej rameczki i niewielkiej wnęki w innej części przedpokoju po to tylko, żeby części te ze sobą zespolić.
czwartek, 19 kwietnia 2012
Obrazy na kasetonach ze styropianu
Kupiłam w Obi styropianowe kasetony do wyklejania ścian lub sufitów... Z osiem ich było w paczce za 5 zł... Plus farbki plakatowe w tubach. Dałam to Dzieciaczkom moim i zaproponowałam żeby namalowały coś, bo chcę zapełnić ściany w salonie... popatrzcie...:) Dla mnie cudeńka oczywiście...
Subskrybuj:
Posty (Atom)