No sliczne...
środa, 31 października 2012
środa, 15 sierpnia 2012
Salon zmieniony tylko troszkę:)
Podobnie jak z sypialnią, której Właściciele pozwolili sobie tylko na niewielką ingerencję osób trzecich, tak i tu ograniczenia były duże. Zobaczcie jednak jak ładnie udało się to skomponować. Najważniejsze dla naszego nowego wnętrza okazują się być rzeczy, które możemy wyrzucić oczyszczając przestrzeń i dodając jej uroku uporządkowania i świadomego zaplanowania.
Tapety dzisiaj zmieniają nasz świat... Ta tapeta kosztowała 120 zł za rolkę. Do niej udało się dopasować idealnie kolor farby. I się zaczęło!
BYŁO:
JEST:
piątek, 13 lipca 2012
Te same róże dwa tygodnie później...
W części wysuszone a w części "obrane" i rozłożone na drewnianym talerzu też wyglądają prześlicznie:)
poniedziałek, 9 lipca 2012
Sypialnia zmieniona tylko trochę...
Najtrudniejsze zmiany dokonują się przy dużym ograniczeniu nakładów lub zbyt dużej ingerencji Właściciela przestrzeni, który z różnych powodów wielu rzeczy w sobie znanej przestrzeni zmieniać nie chce. A czasem samo schowanie rzeczy ułożonych na komodzie wystarcza, czasem należałoby zmienić również firanę, a czasem po prostu usunąć tylko niepasujące elementy tej składanki.
Zobacz co udało się zrobić w tym miejscu, mocno nadszarpniętym przez czas i mnogość przedmiotów. Ja wiem co można by tam zrobić jeszcze ale zgody nie mam...
BYŁO:
JEST:
niedziela, 1 lipca 2012
Moje zmiany sypialniane...:)
Najłatwiej uporządkować swoje życie i umysł porządkując i oczyszczając swoją przestrzeń. To prawidło wschodniej filozofii sprawdza się również na moim podwórku. Na moment o tym zapomniałam porządkując swoją przeszłość. Skuteczną niezapominajką okazały się cudowne koleżanki, które stanęły w drzwiach z tapetą i garnkiem z klejem gotowe do pracy:) Cena tapet tego typu kształtuje się ok 50 zł za rolkę.
BYŁO:
JEST:
BYŁO:
JEST:
piątek, 29 czerwca 2012
Urodzinowe róże
Zawsze kombinuję z kwiatami żeby przetrwały jak najdłużej:) Pokazywałam już podobnie ułożone tulipany. Teraz czas na róże. Piękny wazon imitujący pogniecioną torebkę dostałam na urodziny. Rosenthall. Drugi, taki na nóżce to IKEA. Ślicznie wyglądały w nich róże dopóki nie zaczęły... padać... Wtedy przełożyłam je skracając dość znacznie do wysokich szklancyh wazonów z IKEA. Ścianki przytrzymują je znacząco. I jeszcze tydzień dłużej są cudne:)
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Ogródek u Dziadków
Wiosną się zaczęło... Nakupowałam za 100 zł przeróżnych sadzonek, nasionek, krzewików... i takich tam. I kwiaty i owoce. W domu u Dziadków wynegocjowałam kawałek ziemi. Założyłam moim Dziewczynom kalosze, dałam grabki i ruszyłyśmy do pracy. Plan i analiza były niezbędne przy ustalaniu gdzie co wkładamy. Włożone wyglądało... jak ziemia. Ze znacznikami gdzie jaka roślina nam wyrośnie. Z niecierpliwością czekamy zatem pełni lata, żeby zobaczyć efekty naszej pracy... o czym oczywiście doniosę w aktualizacji tego posta:)
BYŁO:
JEST:
Subskrybuj:
Posty (Atom)